Teleopera

Uwaga! Przygotujmy się na kolejny, coroczny atak. Atak polskich i zagranicznych seriali „komediowych” i „obyczajowych” za pośrednictwem telewizji publicznej jak i komercyjnej.
ryba po grecku
Już z początkiem wakacji na ekrany wrócą durne opery mydlane i kiczowate pozycje. 5324 odcinek serialu produkcji USA o pewnej rodzinie prowadzącej dom mody, 1452 opowiadający o perypetiach miłosnych grupy nastolatków, 345 mówiący o doktorze, który minął się z powołaniem czy 1321 prezentujący przygody kucharza amatora, którego ulubionym daniem jest ryba po grecku. Okropność. Ciągle te same twarze... przynajmniej jeśli chodzi o seriale made in Poland. Nic się nie zmienia, a do tego te okropne reklamy wypełniające 1/3 czasu antenowego. Mimo wszystko Polacy, jak się wydaje (a potwierdzają to badania opinii publicznej) uwielbiają śledzić losy telewizyjnych postaci. Największym powodzeniem cieszą się odcinki, w których głównym bohaterom dzieje się krzywda lub dowiadują się o poważnej chorobie. Wynika to zapewne z faktu, iż pragniemy kontrowersji i sensacji, która dotyka jednak wszystkich innych, tylko nie nas samych. Faceci, pozostaje nam przeczekać ten trudny okres lub kupić drugi telewizor ;-)

25.08.2010. 02:56